Burza w parlamencie wokół działań policji podczas miesięcznicy smoleńskiej
Podczas posiedzenia Sejmu doszło do ostrych wymian między politykami na temat działań funkcjonariuszy podczas ostatniej rocznicy tragedii smoleńskiej. Antoni Macierewicz wytoczył poważne zarzuty wobec mundurowych.

W trakcie dzisiejszych obrad parlamentarnych wybuchła gorąca debata dotycząca postępowania sił porządkowych. Polityk z PiS-u skierował ostre oskarżenia pod adresem policjantów, którzy uczestniczyli w zabezpieczaniu niedawnych wydarzeń związanych z obchodami tragedii z 2010 roku.
Macierewicz utrzymywał, że funkcjonariusze użyli nadmiernej siły wobec uczestników zebrania. Jego słowa były szczególnie radykalne, gdy sugerował, że działania policji służyć miały interesom obcych potęg, konkretnie powołując się na Putina i Rosję.
Wiceszef resortu spraw wewnętrznych Czesław Mroczek zdecydowanie zaprotestował przeciw postawionym zarzutom. Stanowiskiem ministerstwa było nieprzyjęcie krytyki wobec działań mundurowych, których przedstawiciele twierdzili, że działali profesjonalnie i zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Wymiana zdań między politykami odzwierciedlała głębokie podziały w ocenie tego, jak powinny przebiegać imprezy masowe o charakterze politycznym. Debata pokazała, że kwestia działań policji podczas zgromadzeń publicznych pozostaje jednym z gorętszych punktów sporów w polskim parlamencie.
Na podstawie materiału Polsat News. Link do oryginału →