Dragon wspomina najcięższe sprawy z kariery w CBŚP
Mariusz Pośnik, przez dziesięć lat kierujący wydziałem ds. terroryzmu, opowiedział o najbardziej traumatycznych przypadkach ze swojej służby. Wśród nich poszukiwania zamordowanego dziecka i rozbrajanie materiałów wybuchowych gołymi rękami.
Były szef jednostki specjalnej Centralnego Biura Spraw Publicznych wspomina doświadczenia, które pozostawiły głębokie ślady w jego psychice. W wywiadzie dla WP opowiedział o sprawach, które na zawsze zmieniły jego postrzeganie służby w formacjach porządkowych.
Jedną z najbardziej bolesnych operacji było pięciodniowe poszukiwanie zwłok dziecka ofiary porwania. Funkcjonariusz uczestniczył również w neutralizacji niebezpiecznego ładunku chemicznego znajdującego się w pojeździe podejrzanego porywacza. Rozbrojenie przeprowadził, używając jedynie rąk, bez specjalistycznego sprzętu ochronnego, pracując tuż przy pojemniku zawierającym 17,5 litra substancji chemicznej.
Pośnik, znany pseudonimem Dragon, przez dekadę kierował zespołem zajmującym się sprawami związanymi z terroryzmem. W rozmowie z mediami dzieli się refleksjami na temat psychicznych skutków pracy w jednostce zajmującej się najbardziej niebezpiecznymi i traumatycznymi przypadkami.
Były naczelnik podkreśla, że niektóre ze swoich doświadczeń nosi ze sobą do dzisiaj, a wspomnienia tych operacji powracają do niego w nocy. Jego historia stanowi świadectwo osobistej ceny, jaką płacą funkcjonariusze służb specjalnych za bezpieczeństwo społeczeństwa.
Na podstawie materiału WP. Link do oryginału →

Nowa odsłona Clubhouse Mescaleros MC Poland
Nowa odsłona Clubhouse Mescaleros MC Poland
Czytaj na PolskaNaMotocyklu.pl →