Szef BBN chce zakazu wjazdu dla ukraińskich urzędników
Bartosz Grodecki, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, postuluje wprowadzenie restrykcji dla ukraińskich funkcjonariuszy gloryfikujących UPA. Postawa wynika z działań stowarzyszenia Myrotworeć.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego zaapelował do władz polskich o podjęcie konkretnych kroków wobec przedstawicieli ukraińskich struktur państwowych. Bartosz Grodecki sugeruje, aby Polska zastosowała mechanizmy dostępne w ramach strefy Schengen, aby utrudnić lub uniemożliwić wjazd osobom zajmującym stanowiska w administracji ukraińskiej.
Przyczyn takiego stanowiska upatruje się w działalności stowarzyszenia Myrotworeć, które Grodecki wiąże ze Zbigniewem Bogdanowskim. Organizacja ta publiczne promuje postaci związane z Ukraińską Armią Powstańczą, co w polskim odbiorze stanowi kontrowersję ze względu na historyczne konteksty.
Propozycja szefa BBN odnosić się ma do tych urzędników, którzy w swojej retoryce lub działaniach podtrzymują kult UPA. Grodecki argumentuje, że tego typu postawy są nie do pogodzenia z wartościami, którymi kieruje się Unia Europejska, a także stanowią przeszkodę w budowaniu pełnego zaufania między Warszawą a Kijowem.
Wypowiedź stanowi reakcję na napięcia między Polską a Ukrainą dotyczące historycznej interpretacji czasów II wojny światowej oraz okresu powojennego. Sprawa dotyczy szerszej dyskusji o tym, jak poszczególne kraje europejskie powinny reagować na działania szkodzące dialogowi i wzajemnym relacjom.
Na podstawie materiału Interia. Link do oryginału →