Trump: za drożyznę paliw odpowiadają rafinerie, nie Ormuz
Donald Trump argumentuje, że wzrost cen paliw nie wynika już z sytuacji na Morzu Arabskim. Polityk ponownie wskazuje na rafinerię jako główny czynnik wpływający na koszty surowców energetycznych.
Były prezydent Stanów Zjednoczonych wziął stanowisko w sprawie wzrostu cen paliw na globalnych rynkach. Według jego oceny, tradycyjnie uznawane za kluczowe wąskie gardło transportu ropy — Cieśnina Ormuz — nie stanowi już głównego powodu dla drożejących surowców energetycznych.
Trump wielokrotnie już podkreślał, że za inflacyjne tendencje na rynku paliw odpowiadają obiekty rafinacyjne. W swoim ostatnim komentarzu polityk rozszerzył tę perspektywę, uwzględniając nie tylko rosyjskie instalacje będące celem ukraińskich operacji, ale także inne zakłady przetwórcze.
Stanowisko prezenta-kandydata wpisuje się w szerszą debatę dotyczącą przyczyn wahań cen energii. Podczas gdy wielu analityków wskazuje na skomplikowaną grę geopolityczną obejmującą kontrolę strategicznych szlaków morskich oraz sankcje międzynarodowe, Trump akcentuje rolę infrastruktury rafinacyjnej w określaniu cen, jakie konsumenci płacą na stacjach paliw.
Wypowiedź Trumpa może mieć znaczenie dla dyskusji o polityce energetycznej oraz relacjach międzynarodowych w perspektywie ewentualnego powrotu do władzy.
Na podstawie materiału WP. Link do oryginału →

XVII Festiwal Ścinawski „Blues nad Odrą”
W ścinawskim porcie nad Odrą odbyła się XVII edycja Festiwalu Ścinawskiego „Blues nad Odrą” im. Darka „Daro” Lacha. Dwudniowa impreza (17–18 lipca) zgromadziła miłośników muzyki bl
Czytaj na PolskaNaMotocyklu.pl →